Eurowybory 2014. Najważniejsze wydarzenia, ludzie i komentarze [LIVEBLOG]

  • O 24.00 kończy się rejestracja list wyborczych. Jak na razie we wszystkich okręgach listy zarejestrowało 9 ugrupowań: Europa Plus Twój Ruch, SLD, Kongres Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikkego, Polska Razem Jarosława Gowina, PiS, PO, PSL oraz Ruch Narodowy.

    Demokracja Bezpośrednia w sojuszu z Partią Libertariańską i Polską Partią Piratów mają listy w trzech okręgach: na Lubelszczyźnie, w okręgu obejmującym woj. małopolskie i świętokrzyskie oraz na Śląsku; Zieloni w sojuszu z Partią Kobiet i socjalistami na Śląsku i w okręgu obejmującym woj. lubuskie i zachodniopomorskie. Natomiast Samoobrona zarejestrowała listę tylko w woj. łódzkim.

    Być może w kolejnych dniach PKW uzupełni dane i mniejsze partie zostaną zarejestrowane w większej liczbie okręgów. Na teraz w wyborach w całej Polsce startuje 9 komitetów.

  • Joanna Berendt Joanna Berendt

    Nie najgorszy dzień, jeżeli chodzi o spoty

    Naprawdę było już całkiem słabo, ale dziś pojawiło się kilka przyzwoitych klipów wyborczych. Są pozytywne, skupione na kandydatach (zamiast na konkurentach), ich osiągnięciach i priorytetach w razie wygranej w wyborach. Albo jest w nich Jarosław Gowin, który je burgera (ocena klipu, jak zauważyliśmy, zdaje się być uzależniona od naszego stosunku do samego Gowina albo jedzenia burgerów).

    W każdym razie wysokie noty idą do Pawła Kowala z Polski Razem, Barbary Nowackiej z koalicji Europa Twój Ruch. No i Gowina. mimo wszystko.

  • Materiał wideo o rocznicy Smoleńska nowym problemem dla PO w tej kampanii

    Ten klip ma w tej chwili tylko 2,678 wyświetleń na YouTube, ale już teraz staje się problemem dla sztabu Platformy. Ta krótka relacja z oficjalnych obchodów 4. rocznicy Smoleńska budzi jednak kontrowersje - przede wszystkim na prawicy. Podstawowy problem? Materiał opatrzony jest znakiem "Sfinansowano ze środków Komitetu Wyborczego Platforma Obywatelska RP". Przygotowano go w ramach tzw. "PO TV", czyli jednej z sekcji kanału na YouTube partii.

    Komentatorzy zwracają uwagę na to, że to PiS był krytykowany za emisję klipu-zaproszenia na rocznicę obchodów katastrofy smoleńskiej, na którym - zgodnie z wymaganiami prawnymi - umieszczono identyczną adnotację. To była sprawa głośnego listu Marka Karpiniuka do Jarosława Kaczyńskiego.

    Teraz PiS ma okazję do kontrataku, i oskarżenia konkurencji o hipokryzję. Platforma poinformowała na swoim oficjalnym koncie na Twitterze, że nie jest to spot wyborczy, i nie był promowany ani w TV, ani na stronie partii. Klip ma już status "prywatny" co oznacza m.in. że nie można go umieszczać na innych stronach. Ale i tak będzie stanowić problem dla PO, zwłaszcza ta sprawa zostanie mocno wykorzystana przez polityków PiS. Dziś Joachim Brudziński napisał na TT: "Gdzie jest Karpiniuk i wszyscy komentatorzy medialni zbulwersowani spotem PiS?Dlaczego nie wyją dzisiaj z oburzenia".

    To może być dopiero początek.

  • Micha Kolanko

    Służyć Polsce, słuchać Polaków - tak brzmi hasło PiS w tej kampanii

    Dziś Prawo i Sprawiedliwość zaprezentowało oficjalne hasło kampanii do PE, "Służyć Polsce, słuchać Polaków". Jak stwierdził lider PiS Jarosław Kaczyński na krótkiej konferencji prasowej, Polacy oczekują i domagają się tego, by być słuchani. Prezes PiS przypomniał też, że najważniejsi politycy partii odbyli ponad 400 spotkań z mieszkańcami Polski. Pokazano także krótki klip podsumowujący te spotkania.

    Spotkania Jarosława Kaczyńskiego w "terenie" to jeden z najbardziej udanych projektów politycznych PiS w ostatnich latach. Dlatego nietrudno się dziwić, że właśnie do tego nawiązuje hasło wyborcze PiS. Kaczyński przekonywał dziś, że Polacy wiedzą czego chcą (to jeden z motywów ostatniego spotu PiS), i mają swoje określone potrzeby: bezpieczeństwo energetyczne, służba zdrowia i tak dalej. Jak mówił lider PiS, z tego właśnie wynika potrzeba służby obywatelom i słuchania ich głosu.

    Hasło PiS jest krótkie, łatwe do zapamiętania, bardzo nośne, pozytywne - to jeden z najlepszych pomysłów PiS w tej kampanii.

  • Michał Protaziuk Michał Protaziuk

    Paweł Piskorski wymachuje szabelką. Ale problemy rozwiąże jak "poważny mężczyzna"

    Paweł Piskorski jest w polityce od ćwierć wieku i widać to w jego pierwszym eurowyborczym spocie. Początek może wydawać się dziwny, Piskorski bawi się modelem helikoptera, a potem macha bezmyślnie szablą. Nawiązuje tym samym do "straszenia wojną przez Donalda Tuska". On sam nie chce się tak zachowywać. Mówi, że jest poważnym kandydatem.

    Spot, jak na niski poziom tej kampanii, jest dobrze zrobiony. Nie wywołuje poczucia żałości, śmieszności czy oburzenia, jak w innych klipach, których autorów przemilczę. Widać, że ma doświadczenie w kampaniach.

  • Michał Kolanko

    "Jedność z Europą" - nowy spot PO wymierzony w prawicę

    "Nie wybierajmy w Polsce tych, dla których Unia jest problemem" - te słowa premiera Tuska z sobotniego przemówienia w Sopocie to główny przekaz nowego spotu Platformy, który od poniedziałkowego wieczoru będzie emitowany w głównych stacjach telewizyjnych. Spot ma uderzać bezpośrednio w "eurosceptyczną prawicę", która nie gwarantuje Polsce bezpieczeństwa, bo ma wątpliwości co do dalszej integracji w ramach UE.

    Klip jest zbudowany tylko z fragmentów przemówienia premiera w Sopocie, nie ma w nim żadnych dodatkowych scen. To ma być coś w rodzaju "orędzia" premiera Tuska - przekaz jest prosty i maksymalnie skondensowany.

    Aby podkreślić powagę sytuacji, sztab Platformy wybrał bardzo podniosły motyw muzyczny, jako podkład do całego spotu. W ten sposób łatwiej wykreować atmosferę, w której wybór między PO a PiS jest rzeczywiście tak ważny.

  • michał kolanko michał kolanko

    Michał Boni wyjaśnia, dlaczego zaprasza na oglądanie "Gry o tron" w trakcie kampanii

    Dziś w jednej z warszawskich klubokawiarni będzie można obejrzeć nowy odcinek "Gry o tron" z Michałem Bonim, kandydatem PO do PE ze stoliocy. To całkiem ciekawy pomysł - zaproszenie wyborców na spotkanie, które nie łączy się z polityką, ale popularnym serialem.

    Dlaczego właśnie "Gra o tron" w trakcie kampanii?

    - Przede wszystkim dlatego, że teraz właśnie rozpoczął się kolejny sezon... Ale również dlatego, że "Gra o tron" to doskonały przykład historii, którą można odbierać na wielu poziomach. Sądzę, że można ten serial oglądać zarówno jaką przygodową bajkę w pięknych scenografiach, jak i historię z gatunku political fiction. Myślę, że taka niejednowymiarowość to cecha dobrej, popkulturowej rozrywki. Nie ulega wątpliwości, że stworzenie tak precyzyjnego fikcyjnego świata wymaga wielkiej dokładności. Kontrolowanie setek postaci, relacji między nimi, kontekstów biograficznych i geograficznych, to praca na cały etat dla sztabu ludzi. Rozmach tego przedsięwzięcia budzi, w jakimś sensie, mój podziw.

    Skąd pomysł na tego typu spotkania? Czy nie obawia się pan reperkusji i oskarżeń np. o promowanie konkretnej stacji (HBO)?

    - Chciałem podzielić się z ludźmi swoją sympatią do "Gry o tron". Ten serial łączy ludzi - oglądają go rodzice i dzieci, kobiety i mężczyźni, seniorzy i studenci. Ta wspólnotowość jest, uważam, niezwykle cenną wartością. Chciałem spotykać się z moimi potencjalnymi warszawskimi wyborcami również w nieco niekampanijnym kontekście. Pokazać, że możemy się różnić, mieć odmienne poglądy na wiele spraw, być zainteresowani innymi aspektami życia w Polsce i Europie, ale są również rzeczy, które nas łączą, na przykład sympatia do pięknych opowieści i sprawiedliwych królów. Nie obawiam się reperkusji, nie promuję też żadnej konkretnej stacji - jestem po prostu widzem, któremu zależy na tym, żeby jak najwcześniej i w dobrym towarzystwie poznać losy swoich ulubionych bohaterów.

    Czy ogląda pan inne seriale?

    - Tak, oglądam. Zawsze legalnie. Lubię "House of Cards" ze świetną rolą Kevina Spaceya. Oglądam również "Mad Mena" i bardzo lubię precyzję, z jaką jest tam odtworzony klimat amerykańskich lat 60. Czasem udaje mi się też obejrzeć w powtórkach odcinek "Komisarza Alexa". Bardzo lubię psy w serialach. To chyba sentyment do "Czterech pancernych".

  • Michał Protaziuk Michał Protaziuk

    Jutro koniec rejestracji list. Które partie wystartują?

    Jutro o północy mija termin rejestracji list eurowyborczych. Żeby móc wystawić listy w całym kraju, trzeba zebrać co najmniej 10 tys. podpisów w co najmniej 7 okręgach.

    Prymusem rejestracji list jest SLD, brakuje mu tylko Mazowsza. Europa Plus/Twój Ruch ma zarejestrowane listy w 11 okręgach, PO w 10, PSL i PiS w 7. Siódmy okręg zarejestrowany został przez PKW dziś w południe.

    Dobrze poradziły sobie mniejsze ugrupowania prawicowe. W całym kraju na pewno zarejestruje się: Kongres Nowej Prawicy, Polska Razem i Ruch Narodowy. Wszystkie te partie mają zarejestrowane listy w co najmniej 10 okręgach. Wyjątkiem jest Solidarna Polska, która miała dziś rano tylko 1 okręg zarejestrowany. Zapytaliśmy o to Patryka Jakiego, rzecznika partii. – Z rejestracją czekaliśmy na duży transfer polityczny. Nie doszło do niego, więc mamy już jasną sytuację i się rejestrujemy – powiedział nam.

    Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, koalicja Zieloni-Partia Kobiet-Socjaliści nie wystawi list w całej Polsce. Ewentualnie mogą wystartować w najwyżej 5 okręgach, jeśli je w ogóle zarejestrują.

    Niepowodzeniem zakończyła się też zbiórka podpisów koalicji Demokracja Bezpośrednia-Partia Libertariańska-Polska Partia Piratów. Jak na razie zarejestrowali listę w jednym okręgu – na Śląsku – a jak wynika z ich facebookowego profilu może uda się im jeszcze wystawić listy w 2 kolejnych okręgach.

    Pozostałe 9 komitetów, w tym dwie Samoobrony, nie mają zarejestrowanych list w żadnym okręgu.

  • Michał Kolanko

    Plan SLD na ostatni etap kampanii: To Platforma jest głównym przeciwnikiem

    To już ostatnia, decydująca faza kampanii. Niedzielna konwencja SLD w Warszawie to inauguracja finałowego etapu walki Sojuszu o jak najlepszy wynik w wyborach do PE. Zarówno z kuluarowych rozmów, jak i z przemówienia lidera partii Leszka Millera wyłaniał się jasny obraz, jak ta walka ma wyglądać. Głównym celem jest Platforma Obywatelska, a nie Twój Ruch. Sojusz - którego politycy liczą na wyraźne powiększenie delegacji do PE - chce zbudować wrażenie, że tylko głosując na lewicę Europa może wejść na drogę rozwoju i dobrobytu. Prawica (w Polsce Platforma, która w przekazie Millera i kluczowych polityków partii niczym nie różni się od PiS) gwarantuje tylko dalsze prowadzenie polityki opartej na oszczędnościach.

    Nie było dziś mowy o Januszu Palikocie - ani w kuluarach, ani w wystąpieniach partyjnych liderów. Zamiast tego były ataki na Platformę (straszenie wojną) i PiS (wzmianki o "smoleńskim szaleństwie"). Sojusz chce przedstawić się jako jedyna alternatywa zarówno dla PO, jak i na lewicy (w domyśle: dla EP/TR). I to jest plan na resztę kampanii, która pełną parą wystartuje już w przyszłym tygodniu. 15 kwietnia z Warszawy wyruszy "czerwony autobus" w którym liderzy SLD mają objeżdżać Polskę.

  • Pamiętacie zapewne wyjątkowo nieudany spot wyborczy Doroty Gardias - jedynki Twojego Ruchu do europarlamentu na Pomorzu. Myśleliśmy, że gorzej być nie może, ale polska polityka potrafi nas zadziwić. Dziś Marek Migalski opublikował swój spot wyborczy. Ma dwuznaczny tytuł: "Zrobiłam to z Migalskim".

    Na klipie widzimy młode dziewczyny, które powtarzają tytuł klipu. Potem zaś to samo mówi młody chłopak. Kamera odjeżdża i widzimy europosła w towarzystwie młodych ludzi. "Zrobiłam to" dotyczy zaś różnych inicjatyw europosła w ciągu ostatnich 5 lat. Wszak chwali się, że był najaktywniejszym europosłem ze Śląska (chociaż z niego mandat zdobył też Jerzy Buzek, który był przez pół kadencji szefem PE).

    Klip może i pokazuje aktywność europosła, ale pomysł i wykonanie są poniżej krytyki. Dwuznaczność niestety słabo wypada w wyborach i naraża tylko na kpiny.

  • Okazuje się, że Tomasz Adamek, mistrz świata w boksie, a obecnie kandydat do europarlamentu z list Solidarnej Polski – ma polityczne zapatrywania o wiele szersze niż tylko demaskowanie tego, jakiej „naprawdę” płci jest Anna Grodzka, posłanka Twojego Ruchu. Pięściarz bowiem zapowiada również walkę o polski przemysł i miejsca pracy. Goszcząc wczoraj w Jastrzębiu Zdroju, gdzie partia Zbigniewa Ziobry zainaugurowała kampanię, na konferencji przed kopalnią „Jas-Mos” Adamek przypomniał, że sam kiedyś pracował w niej jako górnik i dobrze zna i rozumie bolączki ludzi pracy. - Pracowałem na dole jako górnik-ślusarz, miałem nawet wypadek – wspominał. – Maszyna omal nie wciągnęła mi ręki, miałem całą skrwawioną. Wiem dokładnie, jak ciężka jest praca górnika, który wydobywa węgiel – nasze polskie złoto – przekonywał sportowiec i polityk zarazem.

    W przyszłym tygodniu Adamek ma rozpocząć własną kampanię, podczas której spotykać się będzie z mieszkańcami województwa śląskiego. W ostatnim kwietniowym sondażu poparcia dla partii politycznych przeprowadzonym przez CBOS – chęć głosowania na Solidarną Polskę deklarował zaledwie 1 proc. respondentów. I pewnie też z tego powodu Adamek dementuje doniesienia jakoby na dobre miał już zawiesić bokserskie rękawice na kołku. – Będę mówił wyborcom, co chcę zrobić w polityce, choć z ringiem się jeszcze nie rozstaję – zapowiedział.

    Tak czy siak, czy to na ringu politycznym, czy też na tym sportowym, gdzie został ostatnio pokonany przez anonimowego Ukraińca – Adamek stoi przed naprawdę ciężkim wyzwaniem. Jeśli nie najtrudniejszym w całej dotychczasowej karierze.

  • Dużo energii, ale bez nowych pomysłów na kampanię na konwencji Platformy

    W Sopocie Platforma ponownie przedstawiła swoje "jedynki" na listach do PE. Na konwencji przemawiał premier Donald Tusk, ale jego mowa nie zawierała nowego przekazu na dalszą część kampanii. Nie zmienia to faktu, że konwencja była sprawnie zorganizowana a partia pokazała energię i mobilizację. Było dziś wyraźnie widać, że Platforma czuje, że wygrywa w tej kampanii. Politycy PO byli w dobrych nastrojach. Po formalnym zakończeniu konwencji premier Tusk przez ponad godzinę chętnie robił sobie zdjęcia (także "selfie") z działaczami partii i młodzieżówki.

    Platforma nie pokazała jednak dziś nic nowego i to największa wada tej konwencji. Tusk powtórzył to, co mówi od wielu tygodni: tylko PO gwarantuje bezpieczeństwo Polakom, a eurosceptycyzm PiS-u jest groźny dla Polski. To wszystko już znamy. Czy ten przekaz wystarczy aż do wyborów? PO dużo ryzykuje, jeżeli zakłada, że tak.

  • Tusk na koniec przemówienia bezpośrednio do Kamińskiego: "Nie martw się chłopie, tu każdy skądś przyszedł"

    Michał Kamiński jest jedną z "jedynek" Platformy - w okręgu lubelskim. Za kilka minut będzie przemawiał na konwencji. Ale premier Tusk postanowił w swoim przemówieniu zwrócić się bezpośrednio do byłego spindoktora PiS: "Nie martw się chłopie, tutaj każdy skądś przyszedł". W ten sposób premier chciał podkreślić, że w Platformie już wcześniej pojawiali się politycy z różnych partii (jak Arłukowicz czy Kluzik-Rostkowska).

    I chociaż zabrzmiało to miło, to reakcja sali nie była jednoznaczna. Gdy kilka chwil później Tadeusz Zwiefka przedstawiał kolejne "jedynki", brawa były co najmniej umiarkowane, gdy padło nazwisko Kamińskiego. Nie został tak gorąco przyjęty, jak inni kandydaci Platformy.

  • Startuje konwencja Platformy. Na miejscu kluczowi politycy i kandydaci

    Już za kilka minut w hali 100-lecia w Sopocie wystartuje wyborcza konwencja Platformy. Na miejscu są już kluczowi politycy partii, a także ponad 1,5 tysiąca działaczy i aktywistów z całej Polski. Momentem kluczowym ma być przemówienie Donalda Tuska. Przemawiać mają też "jedynki" partii ze wszystkich okręgów wyborczych. Na sali są już m.in. Jacek Rostowski, Michał Boni, Michał Kamiński, Róża Thun, najważniejsi sztabowcy i doradcy premiera Tuska, w tym Paweł Graś i rzecznik rządu Małgorzata Kidawa-Błońska. Jest też żona premiera Tuska, Małgorzata.

    Politycy PO są w dobrych nastrojach - partia zaczyna wygrywać z PiS w sondażach. Tusk w swoim przemówieniu ma podkreślać tematykę bezpieczeństwa, będzie zapewne omawiać najnowsze wydarzenia międzynarodowe związane z Ukrainą. Inaczej niż na poprzedniej konwencji, nie będzie tym razem gościa-niespodzianki z zagranicy.

  • Nowy spot PiS: "Inni się mylili, my wiemy jak wzmocnić Polskę"

    PiS próbuje podejść na nowo do kampanii. W pierwszym spocie tej partii atakowano polityków Platformy - Boniego, Rostowskiego, Protasiewicza. W drugim oficjalnym klipie wyborczym, PiS chce pokazać inne podejście do kwestii bezpieczeństwa, dominującej w tej kampanii. Siła Polski - jak sugeruje prezes Kaczyński - wynika ze zmian, których domagają się wyborcy. Te zmiany dotyczą między innymi godnej pracy w kraju, wsparcia dla rodzin, sprawności państwa, energii. To ma (w domyśle) zapewnić Polsce bezpieczeństwo. Co więcej, PiS sugeruje, że PO zawiodła Polaków w trakcie swoich rządów: "Inni się mylili, my wiemy jak wzmocnić Polskę".

    Jak mówił Andrzej Duda na konferencji prasowej: "To jest nasz przekaz, credo w wyborach do Parlamentu europejskiego". Szef sztabu PiS podkreślił, że bezpieczeństwo Polski to nie wizyty zagranicznych polityków w naszym kraju i "poklepywanie się po plecach", ale właśnie służba zdrowia na wysokim poziomie czy dobre wynagrodzenia za pracę.

    Platforma podchodzi do tematu bezpieczeństwa inaczej - jest ono bezpośrednio powiązane z działaniami rządu w zakresie niezależności energetycznej, współpracy militarnej z sojusznikami, działań dyplomatycznych na arenie unijnej.

    Spot ma być od dzisiaj emitowany w telewizji. To nie koniec aktywności PiS w tym tygodniu. W weekend prezes Kaczyński (jak w czwartek podał Krzysztof Skórzyński w "Faktach TVN") ma serię spotkań "w terenie" z wyborcami.

  • Jak radzą sobie komitety z rejestracją list na cztery dni przed terminem? EP/TR na pierwszym miejscu

    15 kwietnia to ostatni dzień rejestracji list kandydatów w wyborach do PE. Aby stać się komitetem ogólnopolskim, komitety wyborczy musi zarejestrować listy (10,000 podpisów minimum) w co najmniej 7 okręgach wyborczych. Jak radzą sobie partie? W tym momencie najwięcej zarejestrowanych list ma koalicja Europa Plus/Twój Ruch - 11. Niewiele mniej ma Polska Razem Jarosława Gowina. Próg przekroczył też Kongres Nowej Prawicy Janusza Korwina-Mikke, który ma już 7 zarejestrowanych (dane PKW z 11.30) okręgów wyborczych.

    Niektóre duże partie czekają do ostatniej chwili ze złożeniem list, tak by cała procedura mogła być osobnym wydarzeniem kampanijnym, które można wykorzystać w celach marketingowych. Do końca możliwe są też modyfikacje na listach w takim przypadku. To, że np. PiS nie ma teraz żadnej zarejestrowanej listy, nie oznacza oczywiście, że ma problemy z zbieraniem podpisów.

    Tak samo jest z SLD - partia chwali się, że ma już 560 tysięcy podpisów, chociaż formalnie zarejestrowała listę tylko w jednym okręgu. Kolejnym wyznacznikiem siły każdego komitet będzie właśnie liczba zebranych podpisów, dlatego już wkrótce usłyszymy wielokrotnie bardzo imponujące liczby - to następny element całej kampanii.

  • Michał Protaziuk Michał Protaziuk

    Wreszcie zabawny i ciekawy spot w tej kampanii

    Wczoraj pojawił się klip Ryszarda Kalisza. Startuje on z pierwszego miejsca na warszawskiej liście Europy Plus/Twojego Ruchu. On sam jest liderem organizacji Dom Wszystkich Polska. W spocie partia informuje o poparciu dla Ryszarda Kalisza w Warszawie - 25 proc. Sondaż przeprowadził MillwardBrown. Podano próbę - 1000 osób, ale nie jest powiedziane, o co pytano. Czy chodzi o głosowanie w eurowyborach, czy zwykłe "popieranie".

    Podoba mi się też humorystyczna forma klipu. W 99 proc. przypadków na pewno byłby co najmniej drętwy, ale Ryszard Kalisz potrafił zmienić go w zabawny materiał wyborczy. Przynajmniej moim zdaniem (koleżanka Joanna nie jest przekonana).

  • Michał Kolanko

    Krystyna Pawłowicz problemem PiS w tej kampanii

    Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

    Posłanka PiS Krystyna Pawłowicz formalnie nie uczestniczy w tej kampanii. Nie jest kandydatką PiS do PE. Ale i tak jej wypowiedzi to problem dla PiS. Np. na spotkaniu w miejscowości Błonie (woj. mazowieckie) powiedziała kilka rzeczy, które mogą być z łatwością wykorzystane przez PO. Relację ze spotkania opublikował portal NaTemat.pl

    - Niemcy, które rządzą Unią mają nieformalny podział Europy z Ruskimi. Nikt nam na pomoc nie przyjdzie, a Tusk przez dwie kadencje nas rozbroił, zamknął koszary, rozpuścił wojsko. (...) Tusk nie działa na rzecz Polski, dla niego wszystko, co polskie jest złe. On nie ma moralnego prawa być premierem! U niego w domu do 9. roku życia mówiło się po niemiecku, śpiewało niemieckie kolędy - wspominała posłanka na spotkaniu.

    Powrócił również bardzo dobrze znany termin gender - oczywiście w kontekście UE:

    - 30 proc. pieniędzy z Unii musi być wydawane na gender. Te Feminoteki, grupy równościowe są finansowane z Unii. To chodzi o demoralizowanie dzieci, od żłobka, od przedszkola - przekonywała.

    Pawłowicz skrytykowała także "jedynkę" PO w okręgu wielkopolskim:

    - Najważniejszą kobietą w Polsce jest dzisiaj pani Kozłowska-Rajewicz, która w więzieniu powinna siedzieć za szerzenie pedofilii - mówiła.

    Tego typu stwierdzenia mogą z powodzeniem trafić do kolejnego spotu wyborczego PO.

  • Korwin-Mikke: KNP jako pierwsza partia zarejestrowała listy w 7 okręgach

    https://www.facebook.com/janusz.korwin.mikke

    Wśród małych partii trwa wyścig o rejestrację list w okręgach wyborczych. Przed kilkunastoma minutami Janusz Korwin-Mikke, lider Kongresu Nowej Prawicy ogłosił na FB: "Nowa Prawica zarejestrowała jako pierwsza partia w Polsce listy kandydatów w 7 okręgach co upoważnia do zgłoszenia listy ogólnopolskiej!!!!"

    Docierają do nas jednak nieoficjalne informacje, że już wcześniej wymaganą liczbę podpisów (powyżej 10,000) w 7 okręgach złożyła Polska Razem Jarosława Gowina. Komisje wyborcze w okręgach i tak muszą jeszcze zweryfikować podpisy, co w niektórych sytuacjach może potrwać nawet tydzień.

    W najnowszym sondażu MillwardBrown dla "Faktów TVN" KNP ma 6 proc. (wzrost o 1 punkt procentowy). Sondaż przeprowadzono 8 kwietnia, na próbie 1012 dorosłych Polaków.

  • Tusk w wywiadzie: Możemy być dumni, że Polska stała się wzorem

    Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

    Premier Tusk w wywiadzie dla kwartalnika „Instytut Idei” (wydawanego przez Instytut Obywatelski, czyli think tank PO) przekonuje, dlaczego warto głosować na Platformę w nadchodzących wyborach i opisuje obecną sytuację Polski w UE. Jak mówi, PO jest najskuteczniejsza, a głosy oddane na małe frakcje są stracone dla kraju.

    - Naszą pozycję budowaliśmy dojrzałą i spokojną polityką. Możemy być dzisiaj dumni, kiedy słyszymy od naszych ukraińskich przyjaciół, że Polska stała się dla nich wzorem. Możemy być jako Polacy dumni, że dla narodów mieszkających na wschód od Polski Polska znaczy „wolność”. Przez ostatnie sześć lat Polska zapracowała w Europie na opinię wiarygodnego, przewidywalnego partnera, opowiadającego się za wzmacnianiem (a nie osłabianiem) europejskiej konstrukcji - mówi premier.

    Tusk buduje także argumentację do głosowania na PO

    - Na Platformę Obywatelską warto zagłosować, bo ze wszystkich polskich partii obecnych dotychczas w Parlamencie Europejskim to właśnie my konsekwentnie wykazywaliśmy się największą skutecznością – i jednocześnie zawsze byliśmy jednoznacznie proeuropejscy.

    W dalszej części wywiadu twierdzi:

    - Głos oddany na frakcje polityczne, które mieszczą się na kilku kanapach, będzie dla Polski głosem straconym. Ja sam będę przekonywał wyborców, że głos oddany na Platformę Obywatelską to głos oddany na bezpieczną Polskę w bogatszej, solidarnej i bardziej bezpiecznej Unii.

    W wywiadzie nie ma zaskakujących informacji. Ale słowa premiera dobrze podsumowują cały przekaz PO w wyborach.

Podziel się