Wybory Prezydenckie 2010

Wyborcy Kaczyńskiego apelują: unieważnić wybory przez powódź

Łukasz Antkiewicz, TOK FM
06.07.2010 , aktualizacja: 06.07.2010 13:51
A A A Drukuj
Serwis21 - jeden z portali, na którym pojawił się protest Fot. Serwis21.blogspot.com Serwis21 - jeden z portali, na którym pojawił się protest
Niezadowoleni z niedzielnego głosowania zwolennicy Jarosława Kaczyńskiego nawołują w sieci do składania protestów wyborczych do Sądu Najwyższego. Ich zdaniem wybory powinny być unieważnione ze względu na trwającą w czasie kampanii powódź. A uzasadniają tym, że wyborcy z zalanych terenów nie mieli szans poznać poglądów kandydatów i normalnie głosować.
Wzór protestu wyborczego
Fot. Serwis21.blogspot.com
Wzór protestu wyborczego
ZOBACZ WIDEO
W internecie - jak sprawdził reporter TOK FM - umieszczono już wzór takiego pisma do Sądu Najwyższego. Na forach, blogach i portalach społecznościowych rozpowszechniają go zwolennicy prezesa PiS. Wystarczy w nim dopisać swoje dane osobowe, podpisać się pod nim i wysłać.

"Powodzianie nie mieli możliwości uczestnictwa w kampanii"

"W maju i czerwcu 2157 miejscowości dotknęła powódź. Stanu klęski żywiołowej nie ogłoszono, bo politycy uznali, że los powodzian jest bez znaczenia, ważniejsza jest władza (prezydentura) i stołki, czyli wybory. Składajmy protesty wyborcze w tej sprawie. Ważne by było ich jak najwięcej" - czytamy w apelu.

We wzorze pisma do Sądu Najwyższego poznajmy dalsze powody, dlaczego wybory powinny być unieważnione. "Równość zasad, to nie tylko prawna równość każdego głosu i jego oddania w samych wyborach, ale oznacza równość faktyczną, czyli możliwość udziału obywateli w tych wyborach poprzez możliwość uzyskania informacji dotyczącej miejsc, w których można głosować, możliwość fizycznego dotarcia do tych miejsc oraz uczestnictwa w kampanii wyborczej. Mieszkańcy terenów powodziowych w tym względzie zostali poszkodowani, nie mieli faktycznie możliwości uczestnictwa w tej kampanii (brak miejsc zamieszkania, dostępu do mediów), mieli utrudnione możliwość fizycznego uczestnictwa w samych wyborach" - czytamy w uzasadnieniu.

"Nie wprowadzenie stanu klęski żywiołowej nastąpiło tylko ze względu na fakt, iż wówczas wybory prezydenckie musiałyby zostać odłożone, a mieszkańcy terenów powodziowych mieliby normalne możliwości uczestnictwa w nim i głosowania przeciw kandydatowi wspieranemu przez partię rządzącą" - uzasadniają dalej autorzy protestu.

Poseł PiS: sprawę trzeba zbadać

Do Sądu Najwyższego wpłynęły już 22 protesty na wyniki wyborów, ale - jak się dowiedzieliśmy - nie nadano im dalszego biegu. Powód? - Wpłynęły do nas za wcześnie. Protesty można zgłaszać od oficjalnego ogłoszenia wyników wyborów przez Państwową Komisję Wyborczą - przypomina Teresa Pyźlak z biura prasowego Sądu Najwyższego. - Obecnie nie ma żadnego zarejestrowanego protestu spełniającego wymogi formalne - dodaje.

Tymczasem posłowie PiS pytani przez reportera TOK FM przyznają w sejmowych kuluarach, że powódź mogła mieć wpływ na gorszy wynik wyborczy Jarosława Kaczyńskiego. - Musi być zbadana frekwencja w tych gminach, w których była powódź i zmieniono tradycyjne punkty wyborcze. Bo rzeczywiście, kiedy ludzie walczyli z powodzią, zawracanie im głowy wyborami było niestosowne. To, że nie wprowadzono stanu klęski żywiołowej to była decyzja polityczna - mówi z kolei poseł Artur Górski z PiS.

Przypomnijmy jednak, że przed samymi wyborami możliwość przeprowadzenia głosowania na zalanych terenach oceniała Państwowa Komisja Wyborcza. Aby umożliwić udział w wyborach powodzianom wiele lokali wyborczych przeniesiono w inne miejsce, a mieszkańców przewożono autobusami lub nawet amfibiami.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    169 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (360)

  • grubymisiek1

    0

    Chłopaki, jeszcze plamy na słońcu!!!!

  • kmicic-1-1

    0

    Trzeba nie mieć po kolei w głowie żeby wypisywać tak idiotyczne protesty a swoją drogą to co ludziska widzą w tym Jarku toż to zwykły facet chory na władzę na dodatek tylko z kotem.

  • katecheta

    0

    Zgadzam się na powtórkę wyborów pod warunkiem, że koszty pokryją wniskodawcy z tej listy. Powinna być dodatkowa rubryka z sumą jąką wpłacają podpisując się pod własną głupotą z imienia i nazwiska:-)))

  • katecheta

    0

    Wszyscy Ci co głosowali na PiS i otwarcie o tym rozpowiadali teraz nie moga znieść śmieszności w jaką popadli. A Polska śmieje się aż miło. Teraz tylko wywalić stare krzyże i nieaktualne portrety spod Pałacu i powinno już być normalnie :-)

  • katecheta

    0

    No właśnie PiSkacze "ważniejsza jest władza (prezydentura) i stołki, czyli wybory" a skoro Kacz przerżnął po raz 4-ty to przeboleć wam ciężko, mohery :-)

  • ossi-pol

    0

    Znów... bobróją?!

  • bma72

    0

    hmmmm może przypomnijmy ile kosztowałyby nas powtórne wybory, wystarczy, że druga tura była zbędnym wydatkiem, no ale cóż wyborcy JK przecież płacą taaaaakie duże podatki że to dla nas pikuś....pan pikuś!

  • henyk

    0

    Oczywiście, unieważnić wybory, nowe wyznaczyć na jesień ale za pieniądze dotkniętych powodzią albo ogłosić zwycięstwo Kaczyńskiego bez wyborów. To może satysfakcjonowałoby najbardziej wyborców PiS?.

  • waliakon2

    0

    Wieczór J. Kaczyńskiego przeobraził się w wiec z okrzykami "będziemy walczyć" i "zwyciężymy".

  • mieckaaniolowa

    0

    To było oczywiste, że hołota zatrzęsie całym państwem, jak ich kandydat nie wygra wyborów. Nie potrafią po męsku znieść porażki - oj nie potrafią. WSTYD!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX